„(…) Zebraliśmy się, aby jeszcze raz przeżyć najpiękniejszy moment w dziejach naszego świata, moment jedynego i niepowtarzalnego spotkania Boga z człowiekiem. Scenerią tego spotkania są polskie kolędy, barwne dekoracje, stajenki, świąteczne życzenia, ale i szopa, ubóstwo, ciemność nocy. Jednak Syn Boży dobrze wiedział co wybiera. Nie było i nie będzie wspanialszego i bogatszego miejsca na ziemi od początku świata do jego końca. Nie było i nie będzie jaśniejszego, promieniejącego większym ciepłem, miejsca niż ta betlejemska grota. Dlaczego? Bo to było miejsce spotkania najczystszej i najdoskonalszej miłości serc, Niepokalanej Maryi i Jej małżonka Józefa. (…) Tym wyborem Syn Boży raz na zawsze wskazał, że jedyną wartością i jedynym bogactwem na świecie jest prawdziwa miłość. (…) Dziś prosimy Nowonarodzone Dziecię o to, byśmy mogli stanąć obok Maryi i Józefa w betlejemskiej grocie i rozgrzać tą cudowną prawdziwą miłością swoje serce. (…)” – mówił podczas świątecznych uroczystości proboszcz, ks. Bogdan Leśniak.
Dlaczego podczas Świąt Bożego Narodzenia, począwszy od nocy 24 grudnia, do kościoła NMP Królowej Polski w Chełmku przybywało setki ludzi? Tradycja? Wiara? Chęć spotkania i potrzeba więzi? Doświadczanie dobra? Pragnienie opieki i bezgranicznej miłości, o której usłyszeliśmy? Zapewne różne były powody, które sprawiały, że nasza świątynia tak bardzo rozbrzmiewała modlitwą, śpiewem i wyraźną radością. Na pewno odczucia gromadzących się potęgowała piękna muzyka i piękny śpiew kolęd w wykonaniu pana Łukasza, na pewno wspomagał je niecodzienny wystrój, w przygotowanie którego, pod przewodnictwem i nieustanną pomocą ks. proboszcza, włączyło się wielu parafian, na pewno wzmacniały przeżywanie kolejnej rocznicy przyjścia Zbawiciela na świat wspaniałe szopki, ta w świątyni i na scenie przykościelnej. Wyrazicielem wyjątkowości naszego świętowania był proboszcz naszej parafii. Ks. Bogdan Leśniak nie tylko gorąco i wielokrotnie dziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowania, ale też z widocznym wzruszeniem gratulował licznie przybywającym na uroczystości parafianom i gościom. Świadkami jego wielkiego wkładu pracy i starań, począwszy od aranżacji szopek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, było dużo osób, a efekty świetlnej dekoracji świątecznej w kościele i na zewnątrz podziwia ogrom, za co składamy mu serdeczne wyrazy uznania.

opracowała: M.W. – parafianka