Gremialne i niezwykle intensywne dziękczynienie i uwielbienie Matki Bożej miało miejsce w godzinach wieczornych, 26 listopada, w kościele NMP Królowej Polski w Chełmku. Z okazji obchodzonego, w mijającym roku liturgicznym, jubileuszu objawień fatimskich, zostaliśmy zaproszeni na koncert pieśni i piosenek w wykonaniu państwa Natalii i Łukasza Latko oraz pana Roberta Budzynia, z oprawą świetlną realizowaną przez proboszcza, ks. Bogdana Leśniaka. To już tradycja, że Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata świętujemy w sposób szczególny. Reklama wydarzenia oferowała widowisko, ale wiem, że jestem tutaj wyrazicielem wielu, którzy uznali, że ofiarowano im znacznie więcej. Potwierdzeniem moich słów niech stanie się fragment spontanicznej, więc podyktowanej doznaniami, przemowy delegata PRD pana Piotra Lewickiego: „(…) Moi drodzy, chcę was zapewnić, że wasz śpiew, muzyka i dekoracja świetlna dotarły do nieba. Dotarły do nieba, bo trafiły do naszych serc, a w naszych sercach mieszka Bóg i tam znajduje się niebo”. Wiem też, że w trakcie popłynęły łzy wzruszenia, widziałam podziw, zachwyt i wdzięczność wyrażane w brawach, w gorącym włączaniu się w śpiew, w słowach uznania i gratulacjach po zakończeniu. Sami twórcy także dostrzegli wyjątkowość spotkania. Proboszcz przewidując widocznie odbiór, już podczas powitania wspominał o nieuniknionym rozrzewnieniu związanym z Matką, Mamą, Mateńką i Jej sercem pełnym miłości, mówił o łzach i ujął je w prezentowanej scenografii świetlnej. Pan Łukasz przypomniał o zakorzenionym już w historię parafii obyczaju wspólnego koncertowania: „(…) Tak ogromnie cieszy nas fakt, że za każdym razem widzimy tutaj wiele tych samych twarzy, ale cieszy również, że wciąż pojawiają się nowe osoby stąd, jak też z innych miejscowości”. Obaj powtarzali, że gdyby nie my, zgromadzeni, nic nie miałoby sensu, że dla nas warto ponosić trud przygotowań i organizacji. Może wydawać się, że to nic wielkiego opracowanie takiego koncertu, w sumie kameralnego. Mylne to pojęcie. Z premedytacją pozyskałam poniższe informacje, żeby podzielić się nimi tutaj. Muzycy spotykali się na ogół porą wieczorową i ćwiczyli po kilka godzin, aby w sposób najdoskonalszy zaprezentować 12 zróżnicowanych utworów, często zaśpiewanych na głosy. Śpiewając formalnie solo, trzeba mieć odpowiednią skalę i siłę głosu, ciekawą barwę, właściwe brzmienie, wypracowaną technikę, dobrze wykształconą koordynację słuchowo – głosową, pewność siebie, charyzmę, żeby jednak zaśpiewać w grupie wielogłosowo potrzebne są nie tyko powyższe cechy, ale też świetne wyczucie rytmu i melodii oraz umiejętność zapanowania nad „chaosem” tworzonym przez inne głosy, umiejętność kierowania swoim własnym głosem, umiejętność podporządkowania się lub prowadzenia. „Z dawna Polski Tyś Królową”, „Ave Maria Jasnogórska”, „Łzy Matki”, „Czarna Madonna”, „Santa Maria”, „Ave Maria, Gratia plena”, „Gdy serce twoje” i pozostałe dostarczyły wszystkim ogromu wrażeń i pięknego świadectwa o występujących. Ks. Bogdan Leśniak spędził dziesiątki godzin przy komputerze i właściwych programach, a następnie przez kilka wieczorów realizował próby w kościele w celu zaskoczenia nas zupełnie odmienną aranżacją świetlną. W czasie koncertu, na żywo, za pomocą sterowników DMX i dwóch komputerów obsługiwał całą aparaturę elektroniczną, wcześniej po wielokrotnych pomiarach co do milimetra ustawioną w różnych miejscach. W wyniku jego starań oglądaliśmy zadziwiające animacje laserowe, obraz Matki Bożej spowity fioletem światła LED i laserowym wieńcem, niewypowiedziane efekty zapełniające przestrzeń prezbiterium a momentami przestrzeń całej nawy głównej, płynące w powietrzu teksty związane z rozgrywającym się wydarzeniem, przy tym całość dostosowaną do rytmu i nastrojowości muzyki. To wszystko sprawiło, że zebrani nie byli widownią, byli w centrum akcji, spraw, słów, przeżyć, dźwięków, barw, kształtów, ruchu, które przyjaźnie ich otaczały. „To dla Ciebie” Matko Boża, to dla nas przybyłych do tej świątyni.

opracowała: M.W. – parafianka