Sylwestrowy wieczór

Przed ołtarzem Eucharystii
Siedem godzin przed pożegnaniem roku 2011 wspólnota naszej parafii zgromadziła się w domu Bożym, w domu, do którego przybywamy, by rozwijać i pogłębiać powołanie chrześcijańskie. To tutaj kierujemy swe kroki w niedziele, święta, dni powszednie, aby dziękować, prosić, przepraszać, przychodzimy w chwilach trudnych, smutnych, ale i radosnych, szczęśliwych, tutaj najczęściej odnajdujemy i odnawiamy wciąż na nowo swoją wiarę, nadzieję i miłość w czym nieustannie wspierają nas duszpasterze.
I 31 grudnia wspomagał w godnym dziękczynieniu za podarowany czas oraz podsumowaniu 365 dni naszego życia kapłan, proboszcz Bogdan Leśniak. Słowa, których słuchaliśmy podkreślały ważne aspekty istnienia każdego chrześcijanina, ukierunkowywały w przemyśleniach, wspomagały w wyłonieniu tego, co istotne. Myślę, że powinnam zacytować jego wypowiedzi, aby odbiorca tego tekstu miał możliwość analitycznego i dojrzałego spojrzenia na chwile, które już za nami oraz na kolejne 12 miesięcy.
„Zgromadziliśmy się dzisiaj na Eucharystii dziękując Bogu za każdą godzinę, każdą chwilę, którą nam dał w tym roku. Wszyscy tych chwil mieliśmy tyle samo, ale każdy z nas w inny sposób je wypełnił, a zapytany, która z nich była najważniejsza, najpiękniejsza, da inną odpowiedź. W życiu chrześcijanina nawet najkrótsza chwila ma wielką wartość jeśli prowadzi ku Chrystusowi, jeśli jest oczekiwaniem na Jego przyjście, jeśli jest pełna troski o to, aby odsunąć wszystko, co Chrystusowi przeciwne. I dlatego podsumowując miniony rok chcemy widzieć wszystkie nasze czyny, słowa, nasze myśli i pragnienia, nasze dokonania i zaniedbania właśnie w tej perspektywie. (…) Jeśli jednak naprawdę zależy nam na tym, co najważniejsze, próbujmy rozliczyć się przed miłosiernym Bogiem przede wszystkim z trzech spraw: sprawiedliwości, uczciwości, miłości Boga i bliźniego. Dla każdego kto wierzy w Chrystusa i próbuje Go naśladować w sprawiedliwości i miłości ostatnia godzina jest zapowiedzią nowej rzeczywistości, nowego nieba, nowej ziemi, tej, której początkiem i końcem jest Bóg. Od Boga żeśmy wyszli i przez te godziny możemy zapracować na to, by do Niego powrócić. Najlepszą modlitwą, która może popłynąć z naszych serc właśnie dzisiaj, w ostatnich godzinach 2011 roku i w oczekiwaniu ostatniej godziny czyli przyjścia Chrystusa, będą słowa kończące piękny hymn dziękczynny Te Deum -››W Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki‹‹. Jeżeli do powyższego zawołania dodamy ››Jezu, ufam Tobie‹‹, możemy odważnie wkraczać w 2012 rok”. Następnie ks. proboszcz dokonał statystycznego oraz finansowego, dotyczącego głownie trwającej odnowy świątyni podsumowania mijającego roku. Podkreślił znaczące sukcesy, osiągnięcia w różnych dziedzinach życia parafialnego, zaznaczył problemy, które wymagają rozwiązania, poinformował o najbliższych planach. „Teraz pragnę wam drodzy parafianie serdecznie podziękować za wspólnie przeżyte miesiące, za te wspaniałe chwile radości niezapomnianych przeżyć duchowych, które miały miejsce w minionym roku. (…) Dziękuję wam bardzo za świadectwa waszej wiary, za waszą dojrzałą, chrześcijańską postawę i wspólną modlitwę. Dziękuję za życzliwość, otwartość, za każde dobre słowo i uśmiech, za każdą szczerą i pełną troski sugestię tak w sprawach duszpasterskich, jak i organizacyjno-gospodarczych”. Ciepłe i szczere wyrazy wdzięczności nie miały końca. Proboszcz objął nimi zarówno najbliższych współpracowników, indywidualnych parafian, rodziny, rodzinne firmy, grupy parafialne, służbę liturgiczną oraz całą wspólnotę wymieniając zasługi, uznając trud i zaangażowanie. „W ten dzisiejszy wieczór pragnę również szczerze przeprosić wszystkich tych, których w jakikolwiek sposób dotknęły moje słowa, zachowanie czy postawa i zapewniam, że jeżeli tak się zdarzyło, to nie było to zamierzone, lecz wynikało z ludzkiej słabości lub przemęczenia. (…) Przed nami rok 2012. Z nadzieją, ale i niepewnością patrzymy w przyszłość. Złóżmy dzisiaj wszystkie nasze plany, życzenia, troski i obawy na ręce Najświętszej Marii Panny Królowej Polski, patronki tej parafii. Maryjo Królowo Polski prowadź nas, nasze rodziny, wspólnotę tej parafii, prowadź bezpiecznie do Twojego Syna przez kolejne 12 miesięcy 2012 roku”. Licznie zgromadzeni wierni otrzymali również gratulacje związane z faktem, iż w sylwestrowy wieczór znaleźli czas, by zamknąć mijający rok przed ołtarzem Eucharystii. Msza św. zakończyła się adoracją Najświętszego Sakramentu, oddaniem czci i chwały Panu Bogu słowami hymnu „Ciebie Boga wysławiamy” oraz błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Wzruszające i niezwykle serdeczne chwile miały miejsce przy drzwiach kościoła, kiedy nasz kapłan w ujmującym geście uścisku dłoni i poprzez miłe słowa podziękowań i gratulacji wyróżnił i docenił każdą indywidualną osobę. Owa otwartość i życzliwość znalazła swoje odzwierciedlenie w pozostających przez dłuższy czas na placu przykościelnym ludziach, którzy dzielili się wrażeniami, składali sobie życzenia i podziwiali pięknie rozświetloną szopkę.
opracowała: M.W. - parafianka





