6

Najczęściej jest tak, że odrzucamy to, co nie mieści się w ramach naszego pojmowania, intelektu, staramy się wszystko „zmierzyć, obliczyć, zdefiniować”, funkcjonujemy niczym „nowoczesny kalkulator” i nawet wtedy, gdy czegoś nierzeczywistego sami doświadczamy lub jesteśmy tego świadkami, nadal kalkulujemy, poddajemy się wątpliwościom. Często bywa też, że wierzymy, ale tylko w »historycznego Chrystusa, a nie wierzymy w Zmartwychwstałego, obecnego w każdej Eucharystii pod postacią Chleba i Wina. Nie do końca wierzymy także w to, że Chrystus dziś, tak jak 2000 lat temu, mówi do nas: Nie bójcie się, bo nie ma takiego grobu, z którego nie można zmartwychwstać. Nie ma takiego głazu, kamienia, którego nie można odsunąć. Nieważne czy to jest grób słabości, nałogu, grób choroby, cierpienia, zmartwienia, grób kłopotów, nieporozumień, braku perspektyw i nadziei, czy jeszcze coś innego co nas przytłacza swoim ciężarem. Jeśli zaufamy, zawierzymy Bogu, to i w naszym życiu nastąpi „Niedziela Zmartwychwstania i radosne Alleluja”. Wierzycie w to?« – pytał podczas rezurekcyjnego kazania proboszcz, ks. Bogdan Leśniak. Tłumaczył, że prawdziwy chrześcijanin to ten , który z ufnością podaje rękę Jezusowi, zawierza Mu i prosi o prowadzenie w drodze do wieczności. Było to piękne nauczanie wieńczące piękne uroczystości Wielkiego Tygodnia. Mimo, że co rok przyjmujemy doniosłość i bogactwo treści, zwłaszcza Misterium Paschalnego, co rok duchowo przeżywamy Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa i doświadczamy wydarzeń sprzed 2000 lat, to jednak za każdym razem jest tak, jakbyśmy od nowa zgłębiali tajemnicę odkupienia, jakbyśmy od nowa odkrywali i uczyli się tej nieskończonej miłości Boga do człowieka. W Wielki Czwartek w czasie podziękowań i życzeń składanych naszym księżom przez przedstawicieli parafian między innymi padły słowa, których prawdziwość rozpoznawaliśmy chociażby w czasie tych dni.: „Gdyby zniesiono sakrament święceń, nie mielibyśmy Pana. (…)”. Nasi księża nie tylko prowadzili nas przez te niezwykłe doznania, nie tylko wytrwale i blisko trwali przy gromadzących się, ale też przez nieustanne objaśnienia, proste komentarze, głoszone Słowo Boże, zachętę pobudzali siłę naszych przeżyć. Piękne jest też to, że zarówno w przygotowania jak i w przebieg uroczystości włączyło się wiele osób młodych i starszych oraz, że przez wszystkie te dni do świątyni przybywało tyle ludzi. Nie sposób nie wspomnieć o ogromnym znaczeniu codziennej obecności i wspaniałego prowadzenia śpiewanej modlitwy przez organistę. Gdy przejmujący dźwięk kołatek zwiastujący zdradę Judasza zamknął muzyczną oprawę liturgii, to właśnie głos pana Łukasza stał się przewodnikiem po znamiennych i jakże ważnych melodyjnych opowieściach. Nikt nie zaprzeczy wielkiej roli nadzwyczajnych dekoracji autorstwa pana Roberta, których wymowę i charakter w cudowny sposób podkreślało i potęgowało oświetlenie urzeczywistniane przez ks. Bogdana Leśniaka. Podczas serdecznych podziękowań, które kierował on do różnych osób, powiedział też, że jak zwykle pan Robert zaskoczył nas swoimi projektami. Tak było. Zarówno Ciemnia, Grób Pański jak i Ołtarz Zmartwychwstania przemawiały do obecnych wykładnią a znakomita iluminacja nasilała wrażenia i sprawiała, że ożywały. Myślę, że właśnie to wszystko ma wielki wpływ na ogrom i siłę wrażeń duchowych, współtworzy atmosferę, sprzyja dziękczynieniu i uwydatnia pieczołowicie celebrowane szczegóły Misterium Paschalnego. W związku z tym, że ks. proboszcz wielokrotnie w trakcie trwania uroczystości oraz podczas ich zakończenia bardzo dziękował wszystkim zaangażowanym, uczestniczącym, myślę, że stosowne będą tutaj skierowane do niego wyrazy uznania i wdzięczności za piękny i niezawodny przebieg wydarzeń nam ofiarowanych.

opracowała: M.W. – parafianka

1

2

3

4

5