koncert-ok-1-druk

Bliżej siebie, bliżej Boga

Niezwykły klimat i atmosferę Świąt Bożego Narodzenia tworzy między innymi śpiew przepięknych kolęd i pastorałek, które przekazywane z pokolenia na pokolenie wciąż na nowo opowiadają nam o wydarzeniach w Betlejem, a muzyka i słowa ułatwiają nawiązanie kontaktu z Jezusem, Maryją, św. Józefem i Aniołami co podkreślał ks. Rafał Wierzbiak witając się z nami 25 grudnia w naszym kościele.  Na dzień Bożego Narodzenia zostaliśmy zaproszeni na wyjątkowy koncert i wspólne kolędowanie. Wyjątkowy z racji dnia, śpiewane pieśni bezpośrednio dotykają narodzenia Pana Jezusa, wyjątkowy, bo związany z życiem uczuciowym każdego człowieka - ciepłymi wspomnieniami, pragnieniami i tęsknotą, wiarą i miłością i wreszcie wyjątkowy, ponieważ wykonawcami byli ludzie nam znani i bliscy - ks. Rafał i pan Krzysztof Dłubisz. Tuż przed świętami wydali swoją płytę „Prziślimy tu po kolyndzie” i postanowili ofiarować nam chwile radości zapraszając do wspólnego kolędowania. Kolędy polskie nikogo nie pozostawiają obojętnym, a wspólny śpiew jednoczy, zbliża, umacnia, nastraja optymistycznie. Zaraz na wstępie mile zaskoczył i ucieszył fakt, iż w świątyni zgromadziło się bardzo dużo parafian i gości. Ten czas, to również czas spotkań rodzinnych, wizyt u przyjaciół i odpoczynku, a mimo to zarówno podczas mszy świętych jak i w tej chwili, na koncercie, nasz kościół był zapełniony. Bardzo podobała mi się homilia, którą w tym dniu głosił proboszcz, ks. Bogdan Leśniak i wydaje mi się jak najbardziej właściwy w tym miejscu fragment, który zacytuję: „ (…) Bo Święta Bożego Narodzenia są po to, aby niebo mogło zamieszkać na ziemi, aby mogło zamieszkać w ludzkim sercu, , aby świat stał się przyjazny dla człowieka, a ludzie, by stali się przyjaźni wobec siebie. Drodzy, niech w nas i wokół nas zagości prawdziwa miłość, ta od Dzieciątka Jezus. Miłość to jedyna rzeczywistość, dla której warto żyć, to jedyna rzeczywistość godna Boga (…)”. Nasza radosna obecność, wzruszająca sceneria, w której rozlegały się wyśpiewane znamienne słowa otulone zaskakującą ekspresją dźwięków, ogromna obopólna życzliwość rozpraszająca podział na artystów i widownię, słowa solisty, który wracał we wspomnieniach do swojego rodzinnego domu, do tych, którzy go ukształtowali, emanujące, wręcz namacalne dobro zaświadczały zacytowanym słowom. W naszej parafii niebo zamieszkało na ziemi, zamieszkało w wielu sercach.
I rozlegała się przy delikatnym brzmieniu fortepianu pieśń o cichej nocy niosącej pokój, o nocy, w czasie której spełnił się cud, ponieważ Pan Wielkiego Majestatu przyniósł całemu światu odkupienie win. Spoglądaliśmy na szopkę w naszym kościele, kiedy ks. Rafał śpiewał o mizernej, cichej, lecz pełnej niebieskiej chwały stajence, w której śpi maleńkie Dzieciątko pod opieką złotowłosych Aniołów. Zostaliśmy świadkami wyznania wiary i sami ją wyznawaliśmy porwani dźwiękiem gitar i duetowym wykonaniem kolędy „Jezusa narodzonego” ogłaszając, iż warto zamienić złoto na wiarę, kadzidło na nadzieję i mirrę na miłość i prosić Pana Naszego, aby przyjął te dary, przyjął nasze serca i dusze. Ks. Rafał zwierzył nam się, iż jest uczuciowo związany z miejscem swego pochodzenia. Często wraca do Lipnicy, kocha ten mały skrawek świata z jego zwyczajami, tradycjami i gwarą toteż nic dziwnego, że o tym, co wydarzyło się dnia jednego o północy wysłuchaliśmy w języku regionalnym solisty. Rzewne brzmienie akordeonu, skrzypiec zapraszało nas, abyśmy śpiewali i grali Dzieciątku małemu i naprawdę wielu uczestników spotkania z ogromną przyjemnością włączyło się w muzyczne opowiadanie historii o narodzeniu się Jezusa na ziemi. Gdy nadszedł czas owacji na stojąco i bisów, poproszono o powtórzenie pięknej pastorałki, o której wcześniej opowiadał wykonawca. Dowiedzieliśmy się, że od wieku dziecięcego towarzyszyła mu ona śpiewana najpierw przez jego babcie, a następnie rodziców i dziś podczas spotkań świątecznych powtarzana jest przez całą rodzinę. I znów muzyka wykonywana przez p. Krzysztofa stała się tłem obrazu przedstawiającego śliczne, całe w bieli Anioły, przynoszące wesołą nowinę o zrodzeniu przez Pannę czystą Dzieciny, malusieńkiego Jezusa, którego okryła rąbkiem zdjętym z głowy i śpiewała Mu o swojej do Niego miłości.
Czar dźwięków płynących z różnorodnych instrumentów, niezwykle pomysłowa, momentami zaskakująca aranżacja utworów, której samodzielnym autorem jest p. Krzysztof, gra świateł, ogromna pozytywna energia emanująca z wykonawców, powtarzane przez ks. Rafała słowa zachęty do wspólnego kolędowania spowodowały, że doświadczyliśmy przyjemności uczestniczenia w radosnym widowisku muzycznym. Za niezwykłe spotkanie serdecznie dziękował wykonawcom w naszym i swoim imieniu ks. proboszcz i my poświadczyliśmy jego słowom uznania niekończącymi się brawami i szczerymi uśmiechami.

                                                                                    opracowała: M.W. - parafianka