6

„(…) polecaj z miłością pielgrzymów tej ziemi. Oddany Maryi, sługo miłosierdzia, Janie Pawle Wielki wstawiaj się za nami.” – śpiewaliśmy 16 października o godz. 18.00 w kościele NMP Królowej Polski w Chełmku. Mamy w parafii możliwość uczestniczenia w przepięknych, odbywających się cyklicznie, nabożeństwach. ››16.10.1978 roku, mniej więcej w tych godzinach, pojawił się nad Kaplicą Sekstyńską biały dym i zabrzmiało radosne „habemus papam” – „mamy papieża”. Dzisiaj nadal mamy tego papieża, naszego rodaka, w pamięci, w sercu, a w naszej świątyni mamy jego figurę i relikwie. Czujemy jego obecność. (…) Jesteśmy tutaj tak licznie, ponieważ wierzymy w siłę modlitwy, zwłaszcza wspólnotowej i wierzymy w dobrą opiekę, którą otacza nas św. Jan Paweł II. (…) I u nas są ludzie, którzy mogliby powiedzieć, co dokonało się w ich życiu przez jego wstawiennictwo.‹‹ – mówił podczas „Wieczoru ze św. Janem Pawłem II” proboszcz, ks. Bogdan Leśniak. Także w tę liturgię włączył dorosłych i młodych parafian, którzy swoją postawą i uczestnictwem sprawiali, że wszyscy zgromadzeni czuli się w pewien duchowy sposób współtwórcami tego niezwykłego w przeżycia spotkania. W ostatnim czasie kilka osób zauważyło, iż Pan Bóg w tym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia ofiarował naszej niewielkiej społeczności sposobność udziału w wydarzeniach wymagających ludzkiej bezinteresowności, dobroci i otwartości. Trudne i absorbujące chwile stały się świadectwem istnienia nieprzebrzmiałych pięknych wartości. Myślę, że pełne życzliwości słowa skierowane do nas przez, można stwierdzić naszego dobrego i jednocześnie cenionego znajomego ks. Roberta Nęcka, przypadkowo w pewien sposób wpisały się w historię minionych miesięcy. Głosząc do nas Słowo Boże, ujął on dwa obrazy ludzkiej egzystencji we współczesnym świecie w jedne ramy, aby tym wyraziściej sportretować nie tylko wybory, których dokonujemy, ale przede wszystkim ich konsekwencje przynoszące nam szczęście lub jego brak. Jeden obraz, to człowiek w globalnym środowisku cyfrowym, w społeczeństwie informatycznym, które ,,(…) coraz częściej staje się przestrzenią moralnego linczu, (…), cyberprzemocy, prześladowania”, gdzie „na co dzień lekceważone, wyśmiewane i pogardzane są zachowania etyczne (…)”, „ (…) a kultura medialna często przekazuje wyraźną nieufność wobec przesłania Kościoła”. Ten obraz przedstawia człowieka z czasem zagubionego, samotnego i pozbawionego tożsamości. Drugi równoległy obraz prezentuje człowieka miłosiernego, który ceni spotkanie, w szerokim tego słowa znaczeniu, z drugim człowiekiem, a „spotkanie to jest owocne jedynie wtedy, kiedy zrodzi się wzajemna bliskość, która jest troską, która pociesza, uzdrawia i świętuje”. Ten „rysunek” promuje bezinteresowne dobro, prawdę i miłość, ponieważ tylko one „autentycznie stwarzają chęć do życia i angażowania się w to życie.” Myślę, że kapłan chciał nam uzmysłowić, że to my sami kreujemy przestrzeń, w której żyjemy, dokonujemy hierarchizacji, a to nabożeństwo i wspomniana przeze mnie powyżej rozgrywająca się u nas „historia”, dają nam nadzieję na to, że jednak potrafimy przeciwstawić się powodzi tego co nieludzkie. »Jan Paweł II na początku swojego pontyfikatu wołał: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi, otwórzcie swoje serca.” Ja was gorąco zachęcam, otwórzcie wasze serca na łaskę Bożą i z wiarą, przez wstawiennictwo Świętego, zwracajcie się do Boga Ojca Miłosiernego« – zapraszał w trakcie ks. proboszcz, by następnie stać się głosem wielu osób: „Dziękuję za udaną operację męża (…)”, „Proszę o silną wiarę w trudach, które napotkałam (…)”, „Dziękuję Ci Ojcze, że mogliśmy gościć pielgrzymów z Portugalii (…)”, „Obdarz i wyproś łaski dla wszystkich tych, którzy włączyli się w pomoc dla drugiego człowieka”, „(…) i proszę o wyleczenie z choroby (…)”, „Jezu, Ty czuwasz nade mną każdego dnia i chcę Ci podziękować za (…)”, „Dziękuję Ci, że moja siostra tak dobrze znosi chorobę i (…)”, „Modlę się w intencji moich wnuków”, „Proszę, aby zapanował szacunek, spokój i (…)”, „(…) żeby wreszcie skończyła się bieda (…)”, „Proszę o uzdrowienie dla cierpiących z naszej parafii (…)”, „Polecamy Ci zwłaszcza młodzież, dzieci – naszą przyszłość”. Te i inne świadectwa otwartości na drugiego człowieka były przeplatane mocnym, głośnym śpiewem całej zgromadzonej wspólnoty: O usłysz mój głos, o usłysz mój głos, Panie mój, wołam Cie. Na zakończenie organizator uroczystości przekonywał, aby z wiarą w moc relikwii, z wiarą w moc wiary podejść i całując relikwie, wypowiedzieć w sercu: Święty Janie Pawle II, jestem tutaj, bo wierzę, jestem tutaj, bo dziękuje, jestem i proszę. Każda opuszczająca świątynię osoba poza nieocenionymi wewnętrznymi doznaniami zabierała ze sobą znamienną, ofiarowaną przez ks. Bogdana Leśniaka, pamiątkę.

opracowała: M.W. – parafianka

9