W świecie chaosu
17 lipca
W świecie chaosu
Każdego dnia witając się dotykasz innych.
Czy tak naprawdę im z serca życzysz?
Czy twoje słowa nie są obłudne?
A twoje życie nie staje się złudne?
Czy czujesz Boga, dotyk jego serca?
Czy wołasz Go tylko, gdy zabraknie ci męstwa?
A twemu życiu grozi straszna klęska?
Wybacz mi Jezu !
Bym dotknąć nieba mógł,
I pozwól przytulić się do Twoich stóp.
Wyciągasz rękę do samych chmur
I czego tam machasz?
Przecież jestem tu
StojÄ™ obok ciebie
Puk, puk
To Ja twój Bóg !
W świecie chaosu
W pogoni za serialem, wierzysz bardziej mediom,
Zamykasz siebie przed szklanym ekranem !
Bóg nie potrzebny !
Lecz gdy coÅ› siÄ™ stanie
Wołasz wtedy głośno
Jezu gdzie jesteÅ› ?
Schowałeś się w niebie
Nie słyszę Ciebie, jestem w potrzebie !
Zakryj swe uszy by Mnie usłyszeć
I słychać cichutkie miłości wołanie
Puk, puk
To Ja twój Bóg, jestem obok ciebie !
W świecie chaosu
Gdzie dzień do dnia podobny
Jak bielmo zakrywa twe oczy
Byś każdy dzień bezmyślnie przeskoczył !
Obrazy spraw wielu Boga przysłoniły
Jak krzywe zwierciadła ciebie otoczyły !
I tylko wtedy, gdy pomocy szukasz
W serce swe spojrzysz i w lustro zapukasz
Zawołasz wtedy
Jezu pozwól się zobaczyć, pomóż !
Wpatrzony w niebo przecierasz swe oczy
Może coś ujrzysz
Może coś wyskoczy
Co wypatrujesz, czego tam szukasz?
Jestem obok ciebie
Puk, puk
To Ja twój Bóg - jestem ZAWSZE z Tobą !
                                                                                                 Andrzej





